Jak już wcześniej obiecałem zdaję pełną relację ze Study Tour z Chorwacji. Na początku chciałem bardzo podziękować Pani Małgorzacie Adamus z Biura Podróży Sumada Travel za zaproszenie na Study Tour, że dzięki niej mogłem znów odkryć Chorwację na nowo. Dziękuję również wszystkim uczestnikom za niezapomniane przeżycia i wspaniałą zabawę. Gdy przyjeżdżam tu co rok wydaje mi się ona całkiem inna i za każdym razem coś mnie zaskakuje. Mam nadzieję, że gdy przeczytacie tą relację to będziecie chcieli odwiedzić Chorwację i powracać do niej co rok.
DZIEŃ 1
W dzień wyjazdu, na miejscu zbiórki na Parkingu CFG przy ul. Mickiewicza w Katowich, już parę osób wydawało mi się znajomych. Co się później okazało w zeszłym roku również byli z tym biurem na Study. Wyjazd planowany na godz. 19.00 przebiegł zgodnie z planem gdyż autokar z firmy Bomatur (nowa Scania Irizar) przyjechał przed czasem. Ruszyliśmy w kierunku Cieszyna przez Bielsko-Białą by zabrać resztę grupy. Następnie przez Czechy, Austrię, Słowenię żeby ostatecznie trafić do celu naszej podróży - przepięknej i urokliwej Chorwacji.
DZIEŃ 2
Przejazd trwał zaledwie 18 godzin gdyż około godz. 13.00 byliśmy już w miejscowości Gradac na Makarskiej Riwierze. Zatrzymaliśmy się w hotelu Labineca, który był naszą bazą wypadową do pobliskich miejscowości. Zdążyliśmy tylko się zakwaterować i już mieliśmy zorganizowany wyjazd na Foto Safarii deltą Neretvy. Gdy przybyliśmy na miejsce, gdzie przesiadaliśmy się z autokaru na łodzie przywitali nas grajkowie, którzy towarzyszyli nam oraz przygrywali i śpiewali chorwackie piosenki w drodze do Konoby. Płynęliśmy tradycyjnymi neretviańskimi łodziami kanałami delty Neretvy pośród dziewiczej przyrody oraz degustowaliśmy tamtejszą Rakiję oraz suszone figi. Po zawinięciu do brzegu w Konobie (Neretva House) przygotowano i zaserwowano nam specjały regionalnej kuchni. Po posiłku został zorganizowany konkurs na króla i królową Neretvi. Następnie łodziami przeprawiliśmy się do miejsca gdzie czekał na nas autokar i ruszyliśmy w dalszą drogę w kierunku wioski Vid zbudowanej na ruinach drugiego co do wielkości imperium rzymskiego miasta Narony. Gdy przybyliśmy na miejsce zwiedziliśmy Muzeum Archeologiczne Narona - popularne ostatnimi czasy na całym świecie ze względu na to gdyż zostało wybudowane w miejscu wykopalisk. Zobaczyć można tam pozostałości ruin, kolumn, pomników carów rzymskich i innych postaci rodziny cesarskiej oraz około 900 eksponatów: ceramika, szkło, monety i wiele innych. Jak widać wycieczka wiązała w sobie kilka atrakcji i pozostawiła nam niezapomniane wrażenia. Po zwiedzaniu ruszyliśmy w kierunku Gradaca. W drodze do hotelu zatrzymaliśmy się w Villi Neretva by skosztować specjałów tamtejszych win i nalewek. Po przybyciu na miejsce mieliśmy trochę czasu na odświeżenie się. Następnie mieliśmy okazję na poznanie się bliżej na uroczystej kolacji w hotelowej restauracji, gdzie do posiłku przygrywał nam "człowiek orkiestra". Po tak ciężkim dniu pełnym wrażeń przyszedł czas na nocleg. Po raz pierwszy mogliśmy zrozumieć co to znaczy dalmatyńska gościnność.
DZIEŃ 3
Nastał nowy dzień. Trzeba było wcześnie wstać na śniadanie by móc dalej kontynuować naszą podróż. Po obfitym śniadaniu obejrzeliśmy bazę Hotelu Labineca (pokoje, depadansa, zaplecze). Następnie przetransportowano nas do miejscowości Makarska żeby zobaczyć hotele: Rivijera, Bikovka, Maritimo. Po tym pojechaliśmy do Podgory pospacerować po miasteczku oraz obejrzeć bazę hotelową tj. H. Sirena, H. Podgorka, H. Minerva z oferty biura Sumada Travel. Po intensywnym oglądaniu hoteli ruszyliśmy do małej wioski rybackiej Igrane. Znajduje się tam rodzinny Pensjonat Mihaljevic, w którym mogliśmy posmakować specjałów dalmatyńskiej kuchni (owoce morze), tradycyjnych alkoholi (rakiji, cytrynówki) i po raz drugi poczuć dalmatyńską gościnność tak już nam dobrze znaną z poprzedniego dnia. Po lunchu wróciliśmy do hotelu Labineca, gdzie mogliśmy zrelaksować się w basenie i odpocząć. W godzinach wieczornych mieliśmy zorganizowany wyjazd do tradycyjnej Konoby znajdującej się w górach w której znów mieliśmy okazję degustacji: win, chorwackiego bimbru (rakiji), szynki wędzonej (pršut) oraz pasującego do niej sera owczego (paški sir). Na koniec podano nam ispod peke czyli żelazną tacę gdzie wszystkie przyprawione składniki (np. baranina, ziemniaki, warzywa, cebulka) przykrywa się i zasypuje żarem. A to wszystko działo się przy chorwackiej muzyce. Po paru godzinach nadszedł czas powrotu do hotelu.
DZIEŃ 4
Nadszedł kolejny dzień pełen wrażeń. Po śniadaniu i wykwaterowaniu z hotelu mieliśmy okazję ujrzeć jeszcze jeden hotel (Laguna), który znajdował się nieopodal naszego miejsca zakwaterowania. Po tym ruszyliśmy do "Perełki Adriatyku" - Dubrovnika - jednego z najpiękniejszych miast w Europie. Między czasie przejeżdżaliśmy przez Neum - jedyne miasto w Bośni i Hercegowinie z dostępem do Morza Adriatyckiego. W godzinach południowych przybyliśmy do Dubrovnika wpisanego na listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO z doskonale zachowanymi zabytkami: Mury Obronne, Studnia Onofria, Kościół i Klasztor Franciszkanów z jedną z najstarszych aptek w Europie działającą do dziś, Katedra Dubrovnicka, Kościół św. Błażeja, Kościół Zbawiciela, Pałac Sponza, Pałac Rektorów, Dzwonnica Miejska, Stradum - główny deptak Dubrovnika, a także Stary Port gdzie mieściła się niegdyś potężna flota Republiki Dubrovnickiej. Po zwiedzaniu tego wyjątkowego miasta, które zachwyca niepowtarzalną atmosferą ruszyliśmy z powrotem do Neum gdzie obejrzeliśmy hotel Zenit i mieliśmy zaplanowany lunch. Następnie wyruszyliśmy na Półwysep Peljesac, który oprócz lasów sosnowych i śródziemnomorskiej roślinności słynie z gajów oliwnych oraz winnic. Stąd pochodzą znakomite gatunki czerwonych win: Dingac i Postup. W drodze do hotelu odwiedziliśmy jedną z takich winiarni, gdzie mogliśmy skosztować tych znakomitych trunków. Po degustacji ruszyliśmy do hotelu Faraon w miejscowości Trpanj. Tam po zakwaterowaniu obejrzeliśmy pokoje i zaplecze hotelu. Następnie po kolacji wedle chorwackiej gościnności zaproszono nas do tawerny na plaży.
DZIEŃ 5
W kolejny dzień trzeba już było bardzo wcześnie wstać gdyż prom, którym przeprawialiśmy się aby skrócić czas jazdy autokarem odpływał o 6.45. Tak więc po śniadaniu i wykwaterowaniu z hotelu wypłyneliśmy promem z Półwyspu Peljesac do Ploce - rejs trwał zaledwie 1 godz. Z miasta Ploce jechaliśmy do Splitu z wspaniałym portem i Pałacem Djoklecjana. W Splicie natrafiliśmy na organizowane tu co roku, 12-ste już Croatia Boat Show, także widok portu wraz z różnego typu statkami, łodziami, żaglówkami robił naprawdę duże wrażenie. Po zwiedzaniu ruszyliśmy do Trogiru. Po zwiedzaniu przepięknie ulokowanej na wyspie starówki mieliśmy zorganizowany lunch. Po lunchu ruszyliśmy w dalszą drogę w okolicę Sibenika do Kompleksu Hoteli Solaris, gdzie mieliśmy nocleg. Na miejscu zwiedzaliśmy bazę hotelową i rekreacyjną hotelu (Hotel Ivan, Jure, Jakov, Andrija). Później przyszedł czas na kolację pożegnalną, na której wszyscy uczestnicy Study dostali upominki od biura. A po kolacji kto chciał mógł skorzystać z basenów kompleksu, saun czy też wellness.
DZIEŃ 6
Dzień ten był dla nas bardzo smutny, ponieważ musieliśmy opuścić hotel i w jakiś sposób pożegnać się z Chorwacją. Po śniadaniu więc ruszyliśmy w drogę powrotną do Polski. Po drodze odwiedziliśmy jedną z bardziej popularnych miejscowości w tej części dalmatyńskiego wybrzeża - Biograd na Moru. Tam obejrzeliśmy hotele: Adriatic, Ilirija oraz Kornati i ruszyliśmy w dalszą podróż. Na szczęście spacer po jednym z najpiękniejszych rezerwatów przyrody - Jeziorach Plitwickich w pełni koił naszą niechęć powrotu do kraju. Po około 4 godz. wyruszyliśmy dalej by po trasie zatrzymać się na lunch w hotelu tranzytowym Sedra w Irinovac. Po lunchu kontynuowaliśmy podróż.
DZIEŃ 7
Przejazd przez Słowenię, Austrię i Czechy do Polski. O godz. 9.00 byliśmy już w Polsce i tak zakończyła się podróż do przepięknej Chorwacji.
Pomimo, iż zaistniały pewne zmiany w programie było to, jak narazie, moje najwspanialsze Study w moim życiu.
Myślę, że po przeczytaniu tej relacji zaszczepię w Was chęć do odwiedzin Chorwacji - kraju, który swoim pięknem krajobrazów, krystalicznie czystej wody, przepyszną kuchnią i życzliwością mieszkańców budzi zachwyt nie jednego mieszkańca naszej planety.
Do zobaczenia w Chorwacji...może spotkamy się tam kiedyś??? Kto wie???:-)